środa, 10 sierpnia 2016

Projekty dla Studio 75




Być może mieliście okazję widzieć już prace, które chcę Wam pokazać, ponieważ miały one już swoją premierę na blogu Studio 75, ale jeśli nie to zapraszam :)


 Exploding box na ślub.

Zawsze robię pudełka o rozmiarze 10x10 cm. Wieczko oczywiście o kilka milimetrów większe, żeby nie było problemu z nałożeniem. Wykorzystałam głównie papiery z kolekcji Marzenia Alicji, które ostatnio bardzo eksploatuję, ale co poradzić po prostu naprawdę mi się bardzo podobają. Za każdym razem kiedy robię box głowię się co w nim powinno być, czym go wypełnić. Zwykle pomagają bardzo tekturki i stemple. Tu dodatkowo przydały się gotowe sentencje z kolekcji List Miłosny
Box powstał jako inspiracja do nowego wyzwania w Studio 75

karolina czołba



Kartka ślubna
Sporo tu ażurów, choć mimo tego wielość dodatków spowodowała, że wyszło trochę ciężko. 
ogólnie zauważyłam, że brak w moich pracach oddechu. Jakoś zawsze mam pęd żeby zapełnić mocno powierzchnię. Pewnie dlatego ostatnio przyjemność sprawia mi tworzenie znacznie prostszych kartek takich jak TUTAJ

kartka ślubne

cardmaking

kartka scrapbooking

cardmaking


Do zobaczenia wkrótce :)



wtorek, 9 sierpnia 2016

Kraków w półtorej dnia z pięciolatkiem


Razem z moim mężem zdecydowaliśmy, że ze względu na niespokojny czas, który spotkał nasz świat,  w tym roku nie jedziemy na żadne zagraniczne wakacje. Przypuszczam, że jak spora cześć Polaków zdecydowaliśmy, że zwiedzimy kawałek naszego pięknego kraju zamiast z niepokojem włóczyć się po świecie. 







Kraków z dzieckiem

Do Krakowa przyjechaliśmy w piątek po godz. 15:00. Podróż zajęła nam ponad 6 godzin, ale dzięki temu, że prawie całą drogę przejechaliśmy autostradami lub drogami szybkiego ruchu, przebiegła dość komfortowo.

Godzinkę odpoczęliśmy w hotelu i ruszyliśmy w miasto.
Zdecydowaliśmy, że zostawimy samochód na hotelowym parkingu i będziemy poruszać się taksówkami. Z hotelu do Rynku Głównego w Krakowie mieliśmy zaledwie 3 km i za taksówkę płaciliśmy tylko 18 zł. Chyba nie warto było za te kilka groszy szukać miejsc na starówce, zresztą pewnie za parkowanie też trzeba by było zapłacić. 


Istotne, gdy jedziesz z dzieckiem

Na Rynku jest mnóstwo restauracji, więc nie musicie martwić się o toalety 
dla Waszego malucha. Zdążycie dobiec w razie czego. 

W menu restauracyjnych często są dania dedykowane dzieciom, 
ale zanim usiądziecie do ogródka lepiej to sprawdzić.

Spokojnie możecie zabrać ze sobą wózek. My się zastanawialiśmy, 
czy małego nie wytrzęsie od bruku, ale nawierzchnia
Rynku jest ok. i wszędzie są też chodniki. 

Raczej nie minie Was kupienie jakiegoś duperelka, 
bo Sukiennice całe wypełnione są kramikami z pamiątkami, 
zresztą uliczki doprowadzające do Rynku też. 


RYNEK GŁÓWNY




Rynek Główny jest zachwycający. Wypełniony radosnym tłumem zwiedzających, z mnóstwem ogródków restauracyjnych, dorożkami i oczywiście Sukiennicami. 

Nie nastawialiśmy się na typowe zwiedzanie. Zawsze, gdy jedziemy na wakacje z naszym synem wbijamy sobie do głów, że ten czas jest głównie podporządkowany jego potrzebom. Jeśli szybko zdacie sobie z tego sprawę podróżując z dzieckiem, 
zaoszczędzicie sporo nerwów i frustracji. 
Trzeba po prostu zaplanować czas tak, żeby był dla niego najbardziej atrakcyjny jak się da, żeby nie słuchać za dużo marudzenia, płaczu i krzyku i przy okazji też trochę skorzystać. 




Podczas, gdy nas najbardziej zachwyciła piękna architektura, naszemu maluchowi do gustu przypadło do gonienie gołębi. Od kiedy zobaczyłam film Nie kłam kochanie, zawsze chciałam przejechać się krakowską dorożką tak jak to zrobili bohaterowie filmu. No i udało się :) Synek marudził, że to będzie nuda, ale ja nie dawałam za wygrana i jednak pojechaliśmy.  Co prawda napisałam wcześniej, że czas trzeba atrakcje trzeba dostosować do dziecka, ale nie przesadzajcie z tym. To mają być też Wasze wakacje i wspomnienia. 
Na dorożkę nie musieliśmy czekać, stało ich na Rynku całkiem sporo. Koszt 20 minut przejazdu to 150 zł. Przy okazji Pani woźnica pokazała nam kilka istotnych w Krakowie miejsc. Przejechaliśmy ulicą Kanoniczną, jedną z najstarszych w Krakowie, widzieliśmy okno, z którego nasz Papież Jan Paweł II przemawiał do wiernych, widzieliśmy dom w którym mieszkał. Z dorożki zobaczyliśmy też Wawel i ogólnie kawałeczek starego Krakowa. Moim zdaniem było super. 






Zajrzeliśmy też do sklepiku, a właściwie fabryki cukierków CiuCiu na ul. Grodzkiej, w którym można było zrobić dla siebie cukierki. Kolejka do robienia cukierków niestety była dość duża, więc tylko kupiliśmy słodkości. 



WAWEL

Wawel zwiedziliśmy tylko z zewnątrz. Byłam pewna, że nasz pięciolatek nie wytrzyma chodzenia po zamku. Jest na to za bardzo żywiołowy, za to bieganie po dziedzińcu podobało mu się bardzo. 
Chcieliśmy też wejść do smoczej jamy, niestety nie doczytaliśmy i zamiast wejść na górze zamku, zeszliśmy na dół do pomnika Smoka, a tam niestety było już tylko wyjście. 
Pomnik troszkę mnie rozczarował, ale synkowi podobał się bardzo, szczególnie gdy niespodziewanie zaczął zionąć ogniem. 










WYSTAWA KLOCKÓW LEGO

Jeden dzień z niecałych dwóch, które spędziliśmy w Krakowie był niestety deszczowy. 
Poszliśmy więc do kina i na Rybkę Dori i na Wystawę Klocków Lego. 
Wystawa była świetna, mnóstwo budowli stworzonych z niezliczonych ilości klocków.
Mój synek  i mąż biegali zachwyceni  pomiędzy gablotami. Wystawa była w Galerii Kazimierz i tra do 16 października. Ceny biletów różnią się w zależności od dnia tygodnia najlepiej sprawdźcie TUTAJ




Całość była rozłożona na dwóch piętrach. Na dole było zwiedzanie, a na górze zabawa. Dość spore pomieszczenie ze stoliczkami wypełnionymi klockami Lego z różnych kolekcji, gdzie można było wspólnie z dzieckiem ułożyć coś ciekawego. 









Co jeszcze można robić z dzieckiem w Krakowie i okolicy
czyli nasz plan na kolejne odwiedziny w Krakowie










Pozdrawiam Was serdecznie :)







czwartek, 4 sierpnia 2016

Oprawa ślubnego zdjęcia


OPRAWA ŚLUBNEGO ZDJĘCIA



Tym razem w Diabelskim Młynie mamy dla Was   wyzwanie kolorystyczne. 
Dziewczyny zrobiły mnóstwo pięknych inspiracji.
Koniecznie zajrzyjcie i zobaczcie jakie fajne, zróżnicowane projekty dla Was mamy.
Ja tym razem porzuciłam kolorowe, wzorzyste papiery na rzecz bardziej stonowanych barw i wzorów. Stworzyłam layout ze zdjęciem z mojej sesji ślubnej, a ono musiało być
ubrane w kwiaty i koronki.
Papiery to w głównej mierze Studio 75. Trochę słabo to widać ale na środek strony nałożyłam  tusz distress przez maskę.  Dodałam też odrobinę mgiełki i postemplowałam. 
Wyszło w sumie dość mediowo, choć w nie miałam takiego planu.



oprawa ślubnego zdjęcia


scrapbooking layout


oprawa zdjęcia ślubnego


mixed media


scrapbooking page


mixedmedia layout


scrapbooking layout



Pozdrawiam Was serdecznie i do zobaczenia !


sobota, 30 lipca 2016

Kolorowe Clean&Simple




WESOŁE, KOLOROWE KARTECZKI


Dziś sporo kolorowych, dość prostych kartek i jedna super wesoła, 
wakacyjna  dla Diabelskiego Młyna.


kartki C&S




cardmaking



Tę kartkę zrobiłam wykorzystując zestaw stempli, które były dołączone do scrapowej gazetki, którą kiedyś sobie kupiłam. Postemplowałam białą bazę we wzory kwiatów i liści, następnie użyłam pudru do embossingu. Na koniec pocieniowałam całość dwoma kolorami tuszu distress i gotowe. 



cardmaking



Ta kartka to połączenie dodatków z Kaisercraft oraz papierów ze Scrapberry's i Becky Higgins. 
Taka jakaś smutna ta panna z kokardą, więc poleciłam jej żeby jednak się uśmiechnęła i uwierzyła w swoje marzenia :) 



kartka scrapbooking



Baza tej kartki ma wymiar 13x10 cm. Koło okienko wycięłam z papieru Canson na mojej maszynce ScanNcut i przykleiłam na poduszeczki 3d. Napis, truskawki i kwiatki to ozdobne tekturki od Ruby Rock-it, które kupiłam w Kolorowym Jarmarku. 



cardmaking



To chyba jedna z pierwszych kartek z cyklu clean&simple. Na białą bazę nałożyłam dwa odcienie tuszu distress przez maskę. Rower pochodzi od Kaisercraft, a stempel Nieustającej pogody ducha kupiłam kiedyś w Lemonade. 
Inne karteczki w tym stylu znajdziecie w tagach pod nazwą C&S.



scrapbooking



A tu już coś bardziej złożonego. W sumie zrobiłam ten projekt na bazie kartki 15x15 cm, ale nie jest to do końca kartka. Po prostu chciałam zrobić sobie coś co będzie motywowało mnie do większej aktywności podczas wakacji. Jednocześnie jest to inspiracja do nowego wyzwania w Diabelskim Młynie, którego tematem są PODRÓŻE.





Dziękuję za odwiedziny i zapraszam po więcej :)



czwartek, 28 lipca 2016

Kartka dla miłośników zwierząt


NA ZAWSZE RAZEM



Niektóre kartki robię, tak po prostu uniwersalnie. Nie myślę o nikim konkretnym, zwyczajnie chcę coś zrobić i robię, albo je wykorzystam, albo nie.  Tym razem było troszkę inaczej. 

Stempelek  z dziewczynką i pieskiem pokolorowałam już jakiś czas temu i w sumie nie miałam na niego jakiegoś specjalnego pomysłu. Postanowiłam coś z nim zrobić i tak mu się przyglądałam, aż pomyślałam sobie o kimś, kto kocha zwierzaki i choćby nie wiem, co nigdy ich nie opuszcza. 

Być może macie wśród przyjaciół lub rodziny takie osoby? Ludzi, którzy znajdują zagubionym lub porzuconym zwierzętom nowe domy, którzy tworzą domy tymczasowe, opiekują się chorymi psami i kotami, czyszczą klatki w schroniskach?

Taką osobą jest moja bratowa. Wraz z kilkoma koleżankami z wielką pasją pomagają potrzebującym zwierzętom. Podziwiam ją za to,  bo choć sama kocham zwierzaki, nie byłabym gotowa na takie zaangażowanie w sprawy obcych zwierząt.  Bo wierzcie mi, to nie chodzi tylko o głaskanie kotka, czy pieska na kolankach. 

Tak więc tę karteczkę dedykuję właśnie im. Dziewczynom, które mają wielkie serce i poświęcają czas, pieniądze i energię na pomoc bezbronnym zwierzętom. 

kartka z psem




Kartkę wykonałam w ramach inspiracji dla Goscrap. 
Dziewczynka z psem to digi-stempel pokolorowany promarkerami, natomiast napis together everywhere pochodzi z arkusza all about summer. Nasycony róż to fragment papieru hello sweetie, a miętowe kropeczki – for fun [extra].



karolina czołba



Pozdrawiam Was serdecznie  :)

sobota, 23 lipca 2016

Dare to dream



Kartka do wyzwania w MFT


No i jest kolejny owoc moich ostatnich fascynacji prostotą. 
W związku z tym, że ostatnio stałam się szczęśliwą posiadaczką wykrojnika
do kół z perforacją, namiętnie tworzę kartki, w których go wykorzystuję. 
Wykrojnik pochodzi od MFT Die-namics. 
Ostatnio sporo przeglądam zagraniczne blogi i postanowiłam troszkę 
popróbować swoich sił w ich wyzwaniach.
Tę kartkę zgłaszam właśnie do My Favorite Things, Collor challenge #49






Oto paleta kolorów, w którą starałam się wpasować.




Dodatki tekturkowe to Boho Dreams collectables z Kaisercraft.



Fajnie, że do mnie zaglądacie :) 

piątek, 22 lipca 2016

Kartka urodzinowa z balonikami



Och, gdzie znów uciekło słoneczko :(
Wczoraj był w moich stronach cudowny słoneczny dzień. Mój maluszek pławił się w basenie, wieczór spędziliśmy w miłym towarzystwie nad jeziorem, a dziś taka niemiła niespodzianka pogodowa. Patrzę właśnie w aplikację z prognozą pogody. Jutro znów słoneczko :) Co prawda tylko dwa dni, ale jednak będzie ciepło. 



       Urodziny Przyda Się!        


Kartka z balonikami, na którą właśnie patrzycie powstała kilka minut temu. Baloniki pokolorowałam i wycięłam już kilka dni temu, ale nie miałam jeszcze na nie pomysłu, miały być po prostu wprawką w kolorowaniu promarkerami. 
Zdecydowałam, że wskoczą na kartkę, gdy zobaczyłam propozycję wspólnej urodzinowej zabawy w Przyda Się. Sklep obchodzi właśnie trzecie urodziny. Oczywiście życzę wszystkiego dobrego i gratuluję, że udało się im zaistnieć i działać z sukcesem na scrapowym rynku, co biorąc pod uwagę ilość sklepów nie jest na pewno proste. 


Do urodzinowej zabawy zgłaszam tę pozytywną kartkę z balonikami 
i życzeniami Nieustającej pogody ducha!
Każdy kto ma swój własny biznes dobrze wie, że bywa różnie
i trzeba być dobrej myśli nawet, gdy warunki są chwilowo niesprzyjające. 

kartka ręcznie robiona

cardmaking



Pozdrawiam Was gorąco :)