piątek, 9 października 2015

W Hogwarcie

A JA U ŚMIERCIOŻERCÓW...

 

Nie zrozumcie tego LO źle. Absolutnie jestem po jasnej stronie mocy, ale jakoś tak wczoraj wzięłam na tapetę zdjęcie z zeszłorocznego Halloween i po prostu musiało iść w kierunku odrobinkę mrocznym. Szczerze mówiąc i tak zmieniłam tło, ponieważ pierwsza wersja była za bardzo creepy nawet dla mnie samej ;)


Niestety nie czytałam książki :( , ale filmy widziałam wszystkie i to nie raz. W ogóle uwielbiam wszelkie, magiczne książkowe klimaty. Polecam Wam bardzo książki Trudi Canavan, oraz Petera V. Bretta. Dziewczynom, które lubią miłosne wątki bardziej polecam panią Canavan. Ponadto jej książek jest już całkiem sporo i zawsze jest to seria. Uwielbiam trylogię Czarnego Maga. Zresztą chyba nie ma takiej książki tej autorki, którą źle wspominam. Jeśli zaś chodzi o Petera Bretta to w jego książkach również jest sporo magii, ale w zupełnie innym wydaniu. Do tej pory wydał 7 książek z Cyklu Demonicznego, niedawno przeczytałam ostatnią "Tron z czaszek" i czekam na kolejną część. 
Lubię też bardzo książki o wampirach. Kilka lat temu zaczęłam czytać serię Charlaine Harris "Martwy aż do zmierzchu". Przeczytałam wszystkie książki, chociaż każda kolejna wydawała mi się mniej fajna. Jednak nie mogłam się powstrzymać, przed poznaniem dalszej historii Sookie Stackhouse. Na podstawie tej serii HBO nakręciło serial "True Blood". Oczywiście też oglądałam, chociaż podobnie jak z książką, każdy następny sezon był gorszy, a fabuła całkowicie odbiegła od oryginału. Ale cóż, wtedy jeszcze nie scrapowałam więc jakoś trzeba było zabijać czas :) 

Layout zgłaszam do wyzwania Diabelskiego Młyna






Dziękuję za odwiedziny :)
Thank You for visit :)




środa, 7 października 2015

Z innej beczki

AKWARELOWE MALOWANKI

Dziś coś troszkę innego. Jakiś czas temu kupiłam farby akwarelowe ecoline i gdy nadarza się okazja wypróbowuję ich właściwości. Malarka ze mnie żadna, ale lubię czasem wziąć pędzel do ręki. Kilka dni temu zaczęłam zmieniać dekorację na kominku z letniej na jesienną. Jakoś tak wyszło, że tych jesiennych dekoracji mam strasznie mało. Nic drogiego kupować nie chcę, więc trzeba było coś wymyślić. Zaczęłam od wyprzedaży w Pepco. Znalazłam tam dwie białe gwiazdki, były dość mocno zniszczone i brudne, ale dzięki temu kosztowały tylko 5 zł szt. Długo się nie zastanawiałam. Kupiłam dwie ostatnie sztuki i zabrałam się za nadawanie im jesiennego charakteru. 

dekoracje na jesień


Pomalowałam je najpierw gesso, a później farbami ecoline. Na koniec gdzieniegdzie nałożyłam maskę z żelu i posypałam brokatem.  


malowane akwarelą

Głęboko w szafie, troszkę zapomniane leżały sobie dwie pomarańczowe doniczki. Wypełniłam je szyszkami i gotowe. Zrobiłam też malutki domeczek z tektury, który już Wam niedawno pokazywałam. No i na koniec malowane dynie.


dynia malowana akwarelą

dekoracja kominka

Dziękuję za odwiedziny :)
Thank You for visit :)

wtorek, 6 października 2015

Francja

ZŁOTO, BŁĘKIT I PSZCZOŁA

Ostatnio trafiłam na fajny artykuł w Werandzie na temat napoleońskiego motywu złotej pszczoły. Zainspirowałam mnie ta ciekawostka, dlatego też zrobiłam taką oto kartkę.


karolina Czołba

Napoleońska pszczoła wyglądała nieco inaczej, skrzydła miała złożone w dół.

Kartkę zgłaszam do wyzwania 



w stylu napoleońskim

kartka vintage

blue owl avenue

scrapbooking french

Dziękuję za odwiedziny  :)
Thank You for visit :)

poniedziałek, 5 października 2015

Jesienny domek dla ptaszków

DOMEK DLA PTAKÓW

Znów poniedziałek i pora wrócić do codziennych obowiązków. Ale zanim ruszę do tańca z miotłą, mała kawka i jeden post. 
Jakoś w okolicy Wielkiejnocy zrobiłam swój pierwszy domek dla ptaków. Przez przypadek zamiast trzech domków zamówiłam 9. Okazało się, że dobrze to wyszło, ponieważ te maleńkie dekoracje  bardzo się podobały i szybko trafiły do domów moich przyjaciół. Tym razem zrobiłam jeden egzemplarz dla siebie. 




dekoracja domek



Domek zgłaszam do kilku wyzwań
i tak kolejno...

I KROPKA



CHERRY CRAFT



CRAFTY MOLY



bird house scrapbooking

domek dla ptaków scrapbooking

Dziękuję za odwiedziny :)
Thank You for visit :)



sobota, 3 października 2015

Crazy colours

SATW OCTOBER CHALLENGE


Czegoś tak kolorowego i wariackiego, chyba jeszcze nie zrobiłam :)Jest tak crazy, że zastanawiałam się, czy w ogóle go Wam pokazywać, ale ponoć lęk przed krytyką to jeden z czynników, które powstrzymuję twórczość,więc postanawiam go zdławić. 


Ten Layout zrobiłam do tablicy inspiracyjnej z październikowego wyzwania 


Wydaje mi się, że całkiem nieźle widać co mnie zainspirowało, ale nie zaszkodzi kilku słów o tym napisać.
Tak więc, oczywiście kolory, akwarele, papuga, której skrzydła układają się w kształt serca oraz te kolorowe rozmyte plamki. No i na sam koniec cytat. Ze względu na niego wybrałam zdjęcie. Najbardziej na świecie jestem wdzięczna za ludzi, którzy otaczają mnie miłością.

So I was inspired by the colours, watercolour, parot wings which looks like heart to me. My bigest inspiration were those colorful rings. The quote inspired me to choose the picture, because most greatful I'm for the people who gives me love. 

Dziękuję za odwiedziny :)
Thank You for visit :)


piątek, 2 października 2015

W moim stylu

TURKUSOWO

Choć magnes, który pokazywałam Wam w ostatnim poście zrobiłam już jakiś czas temu, kolor turkusu krąży nade mną nadal. 
Na dziś mam dwie prace. Pierwsza to kartka, zrobiona z okazji zakończonej z najlepszym wynikiem szkoły optycznej. 

gratulacje scrapbooking

Kartkę zgłaszam do wyzwania w Kartkowym ABC



scrapbooking card

kartka scrapbooking

kartka scrapbooking


I jeszcze jedna turkusowa sprawa. 
Bardzo radosny layout :)


scrapbook layout

scrapbooking blog

layout scrap

Dzięki za odwiedziny :)
Thank You for visit :)










czwartek, 1 października 2015

Magnesy

TAKIE SOBIE ZBIERACTWO



Nie należę do zbieraczy. Nie lubię kolekcjonowania wielu niepotrzebnych rzeczy jak figruki, płyty z filmami, talerzyki i inne przeróżne drobiazgi. Jednak mam słabość do jednego typu zbieractwa, do magnesów. Kilka lat temu zaczęliśmy razem z moim mężem zbierać magnesy z podróży, które odbyliśmy. Nie było tego zbyt wiele, ale z czasem, gdy nasi znajomi dowiedzieli się, że zbieramy te drobniutkie pamiątki, zaczęli nam je przywozić. Dzięki temu mamy magnesy z Alaski, Tajlandii, Meksyku, Dubaj, czy USA. Choć nie byliśmy w tych miejscach i nie są to cząstki naszych wspomnień, wiszą dumnie na  lodówce. Te podarunkowe magnesy stały się naszą inspiracją, naszą maszynką do napędzania marzeń, pomysłów na kierunek podróży. 
Tak więc pomyślałam, że przecież nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zrobić swój magnes. Nie jest to nic skomplikowanego, raczej uzupełnienie lodówkowej kolekcji i dopełnienie dla zdjęć, które tam wieszamy. Zresztą zobaczcie sami.




Magnes zgłaszam do wyzwania


niestety kilka lat temu emigrowałam z pomorza i wróciłam w rodzinne mazurskie strony.
Po pół roku depresji i tęsknoty za Gdynią, jakoś się zaklimatyzowałam, ale nadal ciągnie mnie szum morza.


 


A tak wygląda nasza lodówka. Niestety trochę magnesów straciliśmy przy różnych okazjach, ale nadal jest ich sporo. 





Miło, że do mnie zaglądacie :)
Thank You for visit :)